Kategorie
Stan świata

Stan świata, vol. 37 (To nie ma prawa się wydarzyć)

1. Pogoda pod lewicą

Łatwo jest się naśmiewać z Amerykanów i ich mrozu, skoro u nas tak ciepło. Sprawdźmy więc, dlaczego właściwie w Ameryce nagle śnieg zaczął padać nawet w południowym Teksasie. Winny jest wszystkiemu “wir polarny”, który oczywiście po angielsku nazywa się znacznie seksowniej, bo “polar vortex”.

Ale sami Amerykanie (a przynajmniej republikańska prawie połowa z nich) wiedzą, co to jest polar vortex. To mit wymyślony przez  lewackich pseudonaukowców.

2. Dennis rozrabiaka

Dennis Rodman umie grać w kosza. Ostatnio do swojego koszykarskiego repertuaru dołączył również umiejętności cheerleaderskie i zaśpiewał swojemu najlepszemu przyjacielowi “Happy Birthday”. Problem w tym, że tym przyjacielem jest dyktator Korei Północnej, Kim Dzong Un. Impreza urodzinowa musiała być ostra, bo Rodman był mocno niewyraźny podczas videokonferencji na żywo w CNN. Powoli chyba się ogarnia i zaczyna przepraszać.

Rodman twierdzi, że wzoruje się na słynnym przypadku “pingpongowej dyplomacji” i żeby mu nie przeszkadzać. Nie odróżnia chyba uderzenia piłeczką pingpongową od walnięcia w głowę piłką do kosza. A wiecie co w pingpongowej dyplomacji między Chinami i USA było najciekawsze? Że była pomysłem radzieckiego szpiega.

3. Internet. Poznasz tu nowych ludzi

Google w swojej bezgranicznej mądrości włączyło właśnie mechanizm, który – jeśli aktywowałeś swój profil Google+, nawet z niego nie korzystając – pozwala każdemu na wysłanie do ciebie maila. Każdemu. Bezpośredniego maila. Nie muszą znać twojego adresu, wystarczy, że wpiszą pierwszą literę imienia (można to na szczęście wyłączyć).

4. Przyjmij to na wiarę

Pastor Ryan Bell jak na adwentystę dnia siódmego jest nietypowy. Zachęca do otwartej rozmowy o tym, czy Biblia ma rację odnośnie końca świata. Stara się, aby wierni jego kościoła zaczęli się zastanawiać nad tym, czy nie poprzeć związków partnerskich. I ma nietypowe postanowienie noworoczne: przez rok będzie ateistą.

5. “To nie ma prawa się wydarzyć”

Bitcoin jako wirtualna waluta miał mieć tę zaletę, był nie do podrobienia. A dokładniej – ciągi znaków, które są wynikiem wyliczania (miningu) bitcoinów wynikają z rozwiązywania przez komputery skomplikowanych równań, które uwierzytelniają wcześniej przeprowadzone transakcje. Bezpieczeństwo waluty wynikało z faktu, że wszyscy byli zainteresowani tym, żeby uwierzytelnić jak najwięcej transakcji (i wyminować jak najwięcej własnych bitcoinów). Rzecz w tym, dystrybucja transakcji do uwierzytelnienia jest przypadkowa. Można więc próbować uwierzytelnić transakcję za pomocą wygenerowania “fałszywego” bitcoina, który z kolei zostanie uwierzytelniony przez kolejny generator i tak już do końca świata (bitcoina). Statystycznie, żeby móc próbować takich działań, trzeba dysponować 33% całej siły przetwarzania, używanej do uwierzytelniania czyli produkcji bitcoinów. Aby mieć pewność, że się udadzą: 51%. Gdy Bitcoin był wymyślany, wydawało się, że taka sytuacja nie ma prawa się wydarzyć, bo taka koncentracja mocy procesorów była nie do wymyślenia, nawet gdyby prawo Moore’a przestało obowiązywać. Wczoraj, największy konglomerat minerów bitcoinów, ghash.io, osiągnął 45%.

Pierwszy duży biznes e-commerce zaczął oficjalnie przyjmować płatności Bitcoinem. Wysyłają do Polski.

6. To może ktoś z zupełnie innej beczki?

To może być duża odmiana dla Microsoftu. Po latach prezesowania Steve’a Ballmera, Bill Gates chce aby następnym CEO Microsoftu był człowiek, który jest wizjonerem.

Ballmera pamiętamy choćby z jego wypowiedzi o iPhone. Dziś mija siedem lat od kiedy iPhone jest na rynku.

7. Bez ładu i składu

Po przedwczorajszych gremialnych zachwytach nową stroną internetową New York Post, Adrian Chen zgłasza votum separatum.

Na CES były produkty ciekawe, oraz kompletnie, kompletnie kretyńskie (ale stronę internetową mają ładną).

Za 20 lat po Hamburgu nie będą jeździć samochody.

Polskie biurowce mają w większości przypadków tragiczne wnętrza. Zagraniczne też. Ale za granicą mają więcej biurowców, więc statystycznie jest więcej szans na jakieś ciekawe.

Jeśli nienawidzisz swojego biura/zagródki/openspace – pomyśl, że możesz upiększyć dzień innym i podzielić się z nimi Stanem Świata. Miłego weekendu.